Meijigirudo! - (jap.) Gildie Magów!
Gildie => Fairy Tail => Wątek zaczęty przez: Lucy w Lipiec 31, 2013, 22:41:43
-
Dużo miejsca,stoliki,bar...Można tutaj również dostać posiłek sporządzany przez naszą kucharkę!
Przy wejściu stoi tablica ogłoszeń i tablica zleceń.
-
Weszłam i usiadłam znudzona.
-
Wszedłem. Rozejrzałem się i usiadłem przy jednym ze stolików. Rozejrzałem się i oparłem głowę na rękach.
-
Zobaczyłam nieznajomego.Wstałam i podeszłam do niego.Uśmiechnęłam się.
-Ohayo.Ty musisz być Natsu.Jestem Lucy,miło mi cię poznać.
-
- Hej.. Miło cię poznać.. - powiedziałem uśmiechnięty
Zgapiłaś od Lajny :P
-
Zaśmiałam się...
______
Niby co zgapiłam? xD
-
Zacząłem się wpatrywać w swoje palce.
"Ohayo".
-
Uśmiechnęłam się.
-Chcesz może coś do picia? A może jesteś głodny?
______
Nie zgapiłam >.<
To po prostu "Cześć" po japońsku xD
-
- Nie, dzięki - powiedziałem, patrząc się na dziewczynę.
A.. Chyba że tak -.-'
-
Usiadłam niedaleko...uśmiech znikł mi z twarzy.
-
- Coś... się stało? - spytałem
-
-Nie,nie...nic.-powiedziałam i lekko się uśmiechnęłam.
-Po prostu...przypomniałam sobie mamę...
-
Pokiwałem głową.
-
Wszedłem. Usiadłem przy jednym ze stolików.
-
Zobaczyłam nowego członka gildii.Z uśmiechem wstałam i podeszłam do niego.
-Witaj w Fairy Tail.Jestem Lucy. ;D
-
Wstałem.
-Jestem Gray-powiedziałem po czym uśmiechnąłem się miło.
-
-Miło mi cię poznać.Jak widzisz,w gildii na razie nie ma wielu osób...ale jestem pewna,że jeszcze ta gildia będzie potężna!-powiedziałam optymistycznie.
-
-Mi też miło poznać.-powiedziałem. Skinęłem głową. Usiadłem znów przy stoliku.
-
Również usiadłam.
-
Żeby przerwać niezręczną ciszę spytałem:
-Napijesz się czegoś? Lub przynieść coś do jedzenie?
-
Spojrzałem na gościa, który tu przyszedł.
-
-Nie,nie...chociaż,może napiłabym się soczku.-zaśmiałam się.
-
-Jakiego?-spytałem i uśmiechnęłem się.
-
Siedziałem wpatrzony w swoje palce.
-
-Może...hmm...pomarańczowego?-powiedziałam niezdecydowanie.
-
Skinęłem głową. Poszedłem do baru i wzięłem 2 soki pomarańczowe. Wróciłem do Lucy.
-Twój soczek-powiedziałem i jej podałem. Usiadłem.
-
"No super. Nuda." - pomyślałem.
-
_______________________________
Ja spadam Pap
-
Narka
-
Zaśmiałam się.
-Dzięki.-powiedziałam i zaczęłam powoli sączyć napój.
-
Wyciągnąłem zapalniczkę z kieszeni. Zacząłem zajadać się ogniem.
Uczę się od miszcza.. *patrzy na Lucy*
-
Patrzyłam na Natsu.Zdziwiłam się zachowaniem chłopaka,aż wyplułam soczek.
-Natsu! Co ty robisz!? Nie wiesz,że ognia się nie je!?-zaczęłam krzyczeć zdziwiona i zmartwiona,czy się nie poparzy.Kompletnie wyleciało mi z głowy,że on jest ognioodporny.
_______
I kto tu ściąga xD
-
- Eee... - wybąkałem patrząc na Lucy - Przecież jestem ognioodporny..
Oj ĆŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚ
-
-A...no tak.-powiedziałam zgaszona i znów zaczęłam siorbać soczek. ;-;
-
Schowałem zapalniczkę. Zacząłem się wpatrywać w sufit.
-
Wciąż obserwowałam chłopaka.Skończył mi się soczek,więc wyciągnęłam swoje klucze i zaczęłam je przeglądać.
-
"Nuda i jeszcze raz nuda.." - pomyślałem.
-
Po chwili w dłoni trzymałam jeden z kluczy.
-Otwórz się Bramo Liry!-krzyknęłam nagle,a obok mnie pojawił się gwiezdny duch.
-Tak Lucy?-spytała zadowolona,że ją przyzwałam.
-Zagraj nam coś ładnego,dobrze?
-Hai!-powiedziała i zaczęła pięknie grać i śpiewać.
___________
http://www.youtube.com/watch?v=_GruGqg2Z8A
-
Przysłuchiwałem się,
Teraz nie puszczę, bo mam dźwięki wyłączone.. Nikt nie wie, że jestem na necie, tata twierdzi, że film oglądam.. ._.
-
__________
Hehe...dobra,wystarczy,żebyś wiedział,że ładnie ^^
https://www.google.pl/search?q=lyra%20ft&rlz=1C1ASAC_enPL479PL479&um=1&ie=UTF-8&hl=pl&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi&ei=aZ4GUqK6LsLjPMezgdAC&biw=1024&bih=505&sei=bp4GUri_JIfBOMOXgeAE#bav=on.2,or.r_qf.&fp=d8b45a0d0fda73c4&hl=pl&q=lyra+fairy+tail&sa=1&tbm=isch&um=1&imgdii=_
Tak wygląda Lyra ^^
-
YaY!
-
Wsłuchana w piękne melodie,prawie nie zauważyłam,kiedy Lyra skończyła.
-Lucy,ja muszę już wracać do świata duchów.
-H..hai.Wracaj.
-Sayonara!Do zobaczenia!-powiedziała i zniknęła.
-
Przypatrywałem się temu całemu zajściu.
-
Wzięłam inny kluczyk.
-Otwórz się Bram Małego Psa!-krzyknęłam i obok mnie pojawił się duch.
-Plue!-powiedział po swojemu mały,trzęsący się zwierzaczek.Wzięłam go na ręce i pogłaskałam.
_________
https://www.google.pl/search?q=plue&rlz=1C1ASAC_enPL479PL479&um=1&ie=UTF-8&hl=pl&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi&ei=XKEGUoD3CIiHswbX14GoDA&biw=1024&bih=505&sei=YaEGUumSCsLZtAb9i4GQDA
-
Spojrzałem na cośka.
-
Plue popatrzył na Natsu.Odstawiłam go na ziemię,a on podszedł do niego i dotknął jego nogi.
-Plue!
-
Pogłaskałem tego ziomka.
xD
-
-Plue!
Uśmiechnęłam się,widząc,że chyba się lubią.
-
Wziąłem go na kolana.
-
Piesek przytulił się do Natsu,a potem grzecznie usiadł na jego kolanach,patrząc na mnie z uśmiechem.Odwzajemniłam uśmiech.
-
Pogłaskałem go jeszcze trochę.
-
Uśmiechnęłam się.
-
Uśmiechnąłem się do Lucy.
-
Odwzajemniłam uśmiech,po czym ziewnęłam.
-
Siedziałem z Plue na kolanach.
-
Zaśmiałam się.To wyglądało śmiesznie i słodko jednocześnie ^^
-
Ocknąłem się, bo coś mi się dobrze zdrzemnęło. Potrząsnąłem łbem.
-
Zaśmiałam się.Podeszłam do chłopaka i pogłaskałam Plue.
-Plue!-powiedziało trzęsące się zwierzątko.
______
Łbem? o.O
A nie głową?
-
- Fajny.. zwierzaczek.. - powiedziałem
Oj ĆŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚ
-
-Heh...to jest Gwiezdny Duch-Mały Piesek...choć pieska nie za bardzo przypomina...-zaśmiałam się.
-Plue!
-
Przypatrywałem się im. Piłem swój sok w spokoju.
-
- Prawda.. - powiedziałem
-
Uśmiechnęłam się.
-Plue chyba musi już iść...nie może przebywać tu zbyt długo.Takie są prawa Gwiezdnych Duchów...ale jak chcesz,mogę przyzwać innego ducha.
-
- Nie musisz.. - powiedziałem..
-
Plue się uśmiechnął,przytulił Natsu i zniknął...
-Heh...-mruknęłam i usiadłam obok niego.
-
- Chcesz coś do picia? - zapytałem
-
-Idę się przejść. Idziecie?-spytałem
-
-Chętnie!-powiedziałam do Gray'a.
-Natsu,idziesz?-spytałam,wstając.Uśmiechnęłam się do niego.
-
- Z chęcią.. - powiedziałem i również wstałem
-
Skinełem głową. Wstałem i wyszedłem.
-
Wyszłam za Gray'em.
-
Wyszedłem.
-
Weszłam.Wybrałam zlecenie...
-
Wyszłam.
-
Jak dobrze wrócić do domu, aż moje serduszko podskoczyło do góry na widok gildii. Jak zawsze spokojnie weszłam do budynku zostawiając mój bagaż na zewnątrz. Jak mnie dawno nie było. Ta dziwna misja trwała dłużej niż przewidywałam. Stoję w wejściu i widzę tak charakterystyczny dla tej gildii widok. Rozróba. Jakby nigdy nic wchodzę głębiej i zamawiam ciasto truskawkowe. Po odebraniu tegoż cudownego przysmaku. Siadam przy jednym ze stołów i zatapim widelec w smakołyku. Unoszę mały kawałek i wkładam go sobie do ust. Słodycze, to jedna z rzeczy dla ,których warto żyć.
-
Po pochłonięciu całego kawałka ciasta, ruszam do tablicy z zadzaniami i wybieram najprzyjemniejsze zadanie na tablicy. Ot tak, dla rozrywki. Nie dużo nad tym rozmyślając, zgłaszam się i wychodzę z budynku.
-
Weszłam.Usiadłam przy jednym ze stolików i odetchnęłam.
-
Wchodzę do budynku i stwierdzam, że jest za cicho, rozglądam się i stwierdzam, że sporo osób nie ma. Spostrzegam Lucy siedzącą przy jednym ze stołów. Podchodzę do niej z wcześniej zamówionym kawałkiem ciasta.
- Lucy, jak ja cię dawno nie widziałam.
-
-O..oi!-powiedziałam,bo lekko się przestraszyłam i zdziwiłam.
-Też się cieszę,że cię widzę.-dodałam z uśmiechem po chwili.
-
- Jak tam Natsu i Grey, nie pozabijali się podczas mojej nieobecności? -pytam, po czym wkładam sobie do ust kawałek ciasta. Ambrozja.
-
Zaśmiałam się.
-Jakoś jeszcze żyją...ostatnio Natsu jakoś się uspokoił...trochę się o niego martwię.
-
- Natsu i spokój? - podniosłam jedną brew do góry. - Gdybym go nie znała, powiedziałabym, że jest chory... - zaśmiałam się. Spojrzałam na pusty talerzyk pocieście. Kiedy ja je zjadłam? Potrząsnęłam głową. Nieważne. - Właśnie wróciłam z misji i spaceru. Lucy musimy się w krótce wybrać razem na misję. - mówię opierając się o stół.
-
-Yhym.-potaknęłam z uśmiechem.